niedziela, 17 listopada 2013

Pierwszy trening w nowych butach :)

Pierwszy trening w nowych butach... i mam wrażenie, jakby mi ktoś zalał nogi cementem!

Nie pomyślałam, że aż tak odczuję różnicę w wadze buta. Poprzednie buty, w których biegałam były leciutkie, jak pióreczko. Adidas kanada tr5 K są masywniejsze i przez to cięższe. Myślę, że to kwestia 2-3 treningów, by przyzwyczaić stopy do butów. Właśnie dlatego tak ważne jest, by nie brać nowych butów na start! Nigdy nie wiesz, jak się będzie biegło...

...pierwsze kilometry, nie ukrywam, że były ciężkie. Po 5 km chyba przywykłam do "obciążenia" i udało się przebrnąć cały dystans (14,5 km) :)

Fakt, że wybrałam troszkę trudniejszą trasę. Celowo pod buty, by sprawdzić ich stabilność. Kamienista ścieżka, mnóstwo nierówności, błotniste wyboje... dawno tamtędy nie biegałam ;)

Pod tym względem buty zdały egzamin w 100% :) Staw skokowy był stabilny, nie traciłam równowagi na nierównościach, a podeszwa trzymała się podłoża, jak tonący brzytwy :P

Co więcej... materiał, z jakiego buty zostały wykonane, jest wzmocniony. Siatka oddychająca nie jest przerzedzona. Dzięki temu nie ma zbyt dużego przewiewu, a to zimą jest istotne, by stopy nie marzły :) Minimalny luft wystarczy do wentylacji stóp ;)
Język jest sztywno przyszyty do boków wiązań, co w efekcie daje duży komfort. Nie przekręca się i nie musimy się bawić w układanie go :) (W New Balance'ach mam z tym kłopot)

Generalnie jestem zadowolona. Mimo że nogi mnie bolą, jakbym przebiegła maraton...

Buciki rozbiegamy, przyzwyczaimy delikatne stópki i znowu będziemy cieszyć się bieganiem ;)

Choć życiówek w nich chyba nie zrobię... ale za to, jak po zimie wskoczę znowu w moje leciutkie pióreczka... to będę frunąć, jak torpeda :P

Czyli jest plan :D sezon zimowy - ćwiczymy siłę biegową :D

P.S.

Z każdego minusa, trzeba umieć zrobić plus :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz